sobota, 19 września 2015

31. Tam gdzie topnieje lód

Leśny Ptak

Suen, sethyjczyk o niezwykłym darze uzdrawiania, pewnego dnia traci wszystko. Zmuszony opuścić ojczystą krainę ukrywa się w świątyni Drillów, kapłanów z Zielonych Ziem. Tam wiedzie spokojne życie zapominając o przeszłości, gdy pewnego dnia, u bram pojawiają się Raghowie, barbarzyńcy z północy.

Co czeka go w rękach Asury, przyszłego wodza plemienia Raghów, który nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć swój cel?

Dokąd zaprowadzi go walka z demonami przeszłości?

Ile poświęci, żeby przetrwać i ocalić kogoś jeszcze?"

30. Lodowy filar

Autor: Frozen Breath

Czy myślenie jest grzechem?
Czy myślenie może zabić?
Tak, owszem może.
Mimo to, Patryk nie przestaje poddawać analizie całego świata. W końcu teraz znajduje kogo, kto robi to równie dobrze jak on. 

Moralność, a prawda. 
Rzeczywistość, a idee. 
To wszystko rozwiąże się, wraz z pojawieniem się Henryka, który namiesza młodemu filozofowi. Nic nie będzie takie samo.

piątek, 4 września 2015

29. "Jedyny sposób, żeby uwolnić się od pokusy, to jej ulec." – opowiadania yaoi

Autor: Laire Stock

Blog z założenia jest zbiorem opowiadań. Obecnie znajduje się tam kilka one-shotów i publikowane jest pierwsze opowiadanie "Po raz pierwszy".
Max McCarey to zupełnie bezwzględny oraz najlepszy Łowca wampirów na świecie, który jeszcze nigdy się nie zakochał. Kiedy tylko wychodzi na jaw, że jest zauroczony pewną dziewczyną, wszyscy na siłę próbują ich połączyć. Ale czy ten związek ma w ogóle jakikolwiek sens, skoro ona ma pewne tajemnice, a jemu uczucia wymykają się spod kontroli? A jak poradzić sobie z nagle wzrastającą liczbą wampirów? Czy to ma jakiś związek z dziwnym spiskiem w Organizacji Dievam?

28. Gwieździstą nocą, spełniają się nasze marzenia.

Autor: Aiko Hori

W miejscu gdzie rzeczywistość nie wydaje się być taka, z jaką dotychczas miałeś do czynienia, istotom magicznym wcale nie przeszkadza, że według Ciebie one nie istnieją. Nie przeszkadza im to również w polowaniu na swoje ofiary, na zakłady, pracę, naukę... Na życie wśród nas.

27. Project Angel

Autor: KarolinaMarie

W 2140 roku populacja ludzka przeszła pewną zmianę. Do rasy ludzi dołączyły wykreowane przez firmę Asteria Corporation droidy, które miały ułatwić życie nie tylko ich twórcom jak i reszcie świata. Nell dzięki swojej matce dostaje szansę na drugie życie, zostanie ono jednak odgórnie zaplanowane. Na swojej drodze spotka przyjaciółkę, przyjaciółkę i kogoś jeszcze. Mimo skromnego opisu opowiadanie o niewinnej miłości, oraz wielkim harcie ducha.

26. Kot na służbie Jego Finansowej Mości

Autor: Kuroneko

- … poza tym nie oszukujmy się, kogo zazwyczaj się szuka w Dzielnicy Zero – mężczyzna zmrużył nieco oczy i pogłaskał go po policzku. Miał ciepłą dłoń o nieco szorstkiej skórze, dość dużą i wręcz podręcznikowo zbudowaną. Na serdecznym palcu nosił szeroką obrączkę z drobnymi ostrymi kamieniami, ale nie była to z pewnością obrączka ślubna. Nie było to też srebro, bo metal nie zostawiał po sobie tego chłodnego wrażenia czegoś naprawdę gładkiego, ale emanował delikatnym i miękkim ciepłem. – Jesteś jeszcze ładniejszy, jak mówił Jack, wiesz?
- A mówił też, że za irytowanie mnie ma się załatwione mieszkanko na wieki wieków amen? – mimo ostrych słów, odwrócił wzrok w lekkim zażenowaniu. Nieznajomy tylko się zaśmiał.
- Bierzesz tą robotę, czy nie? Jeśli tak, to chciałbym usłyszeć pięć powodów, dla których twierdzisz, że nie jestem podstawiony i mogę się wypłacić.
- Pięć? Sol (Ferrari Sol - supersamochód rocznik ’24), Hugo (Hugo Boss – projektant garniturów), Mikea (Mikea Studio - najdroższy fryzjer w Japonii), Portchett (Jean Portchett – projektant luksusowych krawatów), a do piątego powinieneś dojść sam – stwierdził z grymasem, kładąc rękę na biodrze, by niby przypadkiem odsłonić kawałek ostrza sztyletu. – A co do roboty, to jeszcze się nie zdecydowałem, w razie czego cię znajdę – stwierdził, po czym obrócił się z gracją i miał zamiar odejść, ale powstrzymała go dłoń zaciśnięta na nadgarstku. Obejrzał się przez ramię na nieznajomego. – O co chodzi?
- Jesteś pewien, że mi odmawiasz? Mało kto może wydać na ciebie tyle pieniędzy, co ja.
- Pieniądze to nie wszystko – uśmiechnął się, przypominając sobie kwestię ze starego polskiego filmu [klamra i tytuł filmu Juliusza Machulskiego; przyp. aut.]. Jego matka była w połowie Polką i często oglądała takie starocie, bo ponoć „przypominały jej diamenty wśród brykietu”, ale nie wnikał, co to oznaczało. – Poza tym, powiedziałem tylko, że przemyślę. Jak do tygodnia nie zjawię się u ciebie, wtedy możesz narzekać.
- Jasne, jasne. A tak swoją drogą, to Jack nigdy nie wspominał, jak masz na imię…
- Nie mam imienia – wzruszył lekceważąco ramionami, choć w głębi duszy ta uwaga go zabolała. Nie lubił tego tematu. – Możesz do mnie mówić, jak chcesz.
- W takim razie, niech będzie Shin. Ponoć daje nadzieję – stwierdził z uśmiechem mężczyzna. – Będę czekać – powiedział, po czym odszedł, zostawiając go samego.
Ziewnął przeciągle, po czym popatrzył w stronę wciąż czatujących za latarnią podglądaczy. Uśmiechnął się sam do siebie, po czym zrobił kilka kroków w ich kierunku.
- Nie uważacie, że usłyszeliście coś, czego nie powinniście? – spytał wesoło, sięgając po nóż schowany za klapą spodni na biodrze. Gdy nie otrzymał odpowiedzi, mlasnął niezadowolony językiem, w ułamku sekundy rzucił nożem, trafiając jednego z mężczyzn prosto w krtań i rozcinając mu niemal zupełnie szyję. Na twarzy zabitego nawet nie zdążyło pojawić się zdziwienie, czy ból. – Może teraz? – spytał słodko. Pozostała przy życiu dwójka popatrzyła po sobie z przerażeniem. W przeciągu kolejnej minuty było już po sprawie.